poniedziałek, 26 stycznia 2015

Widelkowy szal

W zeszlym roku moja tesciowa podarowala pewnej znajomej taki oto szal. Jest to jeden bardzo-ale-to-bardzo dlugi pasek, najpierw skladany wezykiem w rownolegle pasy, a potem obtaczajacy tak stworzony srodek jedna szerokoscia. Nie wiem jak dlugo jej sie zeszlo z wyszydelkowaniem tego olbrzyma, ani z wykonczeniem go w zgrabna calosc, ale jest to na pewno projekt przekraczajacy granice mojej cierpliwosci, wytrzymalosci i entuzjazmu:) A takze chyba mozliwosci finansowych, bo chcac zrobic taki szal z dobrej wloczki trzeba by sporo zainwestowac w motki. Tesciowa wykorzystala to, co miala w (przepastnych) szafach, choc moim zdaniem ani kolor ani sam gatunek welenki nie zasluguja na tak szlachetna oprawe. Zdjecia robione w pospiechu, i to telefonem w dodatku, ale nie mialam innego sprzetu, a szal wlasnie "wybywal", ale oddaja dobrze i kolor i schemat i rozmiar (lozko malzenskie).










sobota, 24 stycznia 2015

Szczesliwego Nowego Roku!

Pierwszy post w Nowym Roku, lepiej pozno niz wcale, teraz juz bedzie z gorki:) Zakladam, ze jezeli kartki nie doszly do teraz to juz nie dojda (a wiedzac jak dzialaja obie poczty, i ta wloska i ta polska, to zawsze musze brac pod uwage taka mozliwosc niestety), wiec moge je juz pokazac. Idea byla prosta, wykonanie nawet niezbyt zmudne, a efekt calkiem przyjemny. Wszystkim wiec skladam niniejszym zyczenia Szczesliwego Nowego Roku!