Pokazywanie postów oznaczonych etykietą elementy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą elementy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 lutego 2025

Moda męska my love

Z tego projektu jestem najdumniejsza!

Zrobiłam go z wielu najróżniejszych kłębków, więc absolutne ecofashion!

Model wybrał mój syn - powiedział, że jeżeli mu coś podobnego wyszydełkuję to on w tym będzie chodził.

Zrobiłam więc❤️❤️❤️

On w tym nie chodzi😭🤣🤣🤣

To było oczywiście do przewidzenia, no ale wiadomo, serce matki miało nadzieję😁 Na zdjęciach są moi koledzy z pracy, którzy dali się namówić na pozowanie.

Schemat jest bardzo prosty, są to po prostu słupki w grupach po trzy w nieskończoność - przedłużyłam trochę dół oraz dodałam pseudo-kołnierzyk. Inspirację znalazłam na Instagramie, był czas kiedy był to bardzo popularny i często robiony i pokazywany model.

Łączyłam ze sobą wiele nitek i kłębków, tak aby wykorzystać jak najwięcej posiadanych już w domu kolorów, i całe szczęście, bo dość dużo zużyłam! Podwójna więc radość - że wykańczam powoli kolejne luźne i niechciane kłębki, i że zaoszczędziłam całkiem spore koniec końców pieniądze.

Teraz to ja noszę go najczęściej, i bardzo mi się podoba i zdarza się, że ludzie pozytywnie komentują❤️

Ile razy na niego spojrzę tyle razy mam ochotę zrobić kolejną jego wersję - tym razem wielokolorową!👍🤣❤️

















 

poniedziałek, 10 lutego 2025

Akrylowy topik co wygląda jak kocyk

Ten akrylowy topik też zrobiłam bodajże w roku 2023. Publikuję te zdjęcia w lutym 2025, i przysięgam, że miałam go na sobie tylko raz - właśnie wtedy, gdy je robiłam😭🤣 I to też były one wówczas pozowane - założyłam go tylko na potrzeby dokumentacji fotograficznej... 

Tak naprawdę te cztery duże kwadraty zrobione z dziewięciu kwiatuszkowych elementów każdy miały być częścią jakiegoś mojego kolejnego kocyka, z fazy kocykowej, więc naprawdę dawno, dawno temu. Kocyków takich swoją drogą powstało dość dużo, a większość z nich zresztą pokazałam już tu na blogu, bo byłam z nich jakoś wyjątkowo dumna.

Te akurat nie zostały wykonane, znalazłam je podczas robienia porządków i wymyśliłam, że da radę zrobić z nich taki właśnie oto topik. Dziewczyny na IG czasami coś w podobie robią i całkiem fajnie to nawet wygląda. Pomyślałam, że wcale a wcale nie będzie po nich widać, że miały być kocykiem.

No szkoda tylko straszna, że to widać!😭 I to tak strasznie widać!🤣🤣🤣

Zdaję sobie sprawę z tego, że to może tylko moje krytyczne i wszechwiedzące oko rozpoznaje w tych elementach niedoszły kocyk. Być może sama "konstrukcja" tego topiku też nie należy do zbyt fantazyjnych - i całość w związku z tym wygląda po prostu płasko. Może i te dziewczyny z IG nie mają moich wymiarów, więc im na piersiach nic nie odstaje (a mi tak😁 - i na piersiach i na brzuchu)

No nie wiem. 

Na razie go nie noszę. W ogóle.

Ale wyrzucić nie wyrzuciłam, bo jednak widzę w nim jakiś potencjał. Może kiedyś ja do niego a on do mnie się dopasujemy.

Co myślicie na jego temat? Jakieś propozycje stylizacji? Chętnie przeczytam!











sobota, 8 lutego 2025

Akrylowy topik z 2023, noszony, choć rzadko

W tym roku postaram się i szydełkować więcej i dokładniej wszystko dokumentować zdjęciowo 😁

Zacznę od nadrabiania rzeczy zrobionych i noszonych, a jeszcze tu nie pokazanych. A potem będę stopniowo dodawać rzeczy, nad którymi pracuję obecnie.

Taki jest plan przynajmniej😉

Tę małą bluzeczkę zrobiłam bodajże jeszcze w 2023 roku, ale zaczęłam nosić dopiero w 24 i zdjęcia są właśnie z tego momentu. Zeszło mi się z wdrożeniem jej do mojej garderoby, gdyż prawdę mówiąc niespecjalnie mi się podoba🤷‍♀️

Zrobiłam ją z akrylu, w ramach robienia "wszystkiego-co-się-tylko-da-najszybciej-jak-się-da" z włóczkowych zasobów akrylowych. Mam zdecydowanie za dużo zapasów włóczkowych, i mam gorące postanowienie najpierw je wszystkie, co do ostatniego kłębka, zużyć, a dopiero potem - ewentualnie! - zacznę kupować kolejne (tak, to to samo postanowienie już od lat dokładnie takie samo...)

Tym razem liczę jednak na sukces, bo z akrylem nie zamierzam już nigdy pracować, nie lubię go, źle się nosi, nie jest ekologiczny, przy praniu produkuje mikroplastik, itd. itp. Wolę kupić mniej nowych kłębków a zdecydowanie lepszej jakości.

Bluzeczka/topik zrobiona jest ze zwykłych kwadratów babuni połączonych innym kolorem metodą join-as-you-go, którą bardzo lubię, bo jest przy niej mało chowania nitek😁

Natomiast wydaje mi się, że dla dziewczyn moich rozmiarów takie rozwiązanie nie jest najlepsze - część przeznaczona na biust powinna być większa i bardziej go podkreślająca😁😁😁











poniedziałek, 21 sierpnia 2023

Letni szydełkowy topik

Modne handmade na lato

Bardzo lubię kwadraty babuni oraz cudowną bawełnę Fiocco włoskiej firmy Tre Sfere - połączyłam te dwie super moce i wyszydełkowałam kolorowy topik na lato!

Rozmiar to XS - połączyłam 36 kwadratów, w grupach po trzy, czarnym kordonkiem, także bawełnianym, ale dużo cieńszym. To samo szydełko w obu przypadkach - te czerwone, numer 4,5, moje ulubione❤️

Schemat jest naprawdę bardzo prosty, planuję powtórzyć go także w większych rozmiarach 😃

Te piękne, dzielne i cierpliwe modelki to moje koleżanki z pracy, którym bardzo bardzo bardzo dziękuję za pomoc!





A tak wygląda na dziewczynach:










Cudownie to wygląda, prawda?

Teraz takie rzeczy się nosi - kurcze, to super uczucie być na czasie!





























poniedziałek, 9 maja 2022

Nieplanowane poncho

To poncho, które pokazuję dzisiaj ma bardzo ciekawą historię. Ciekawą i trudną, jak prawie wszystkie moje produkcje:)
Wełnę dostałam od pewnego stowarzyszenia szydełkowego, o którym na pewno napiszę niedługo osobnego posta, bo dzięki niemu niektóre z moich kreacji wezmą udział w najprawdziwszym pokazie mody w Rzymie!
Jest to najprawdziwsza wełna, z której planowałam zrobić taki krótki sweterek z bufiastymi rękawami, bo są one teraz bardzo modne wśród młodych ludzi. Szybko okazało się, że po raz pierwszy pracując z tak szlachetną wełną (i grubaśną) zupełnie niewłaściwe oceniłam potrzebną mi jej ilość, a także sam sposób, w jaki się z nią pracuję. 
Zniechęcona odłożyłam projekt "na później".
Po przetrawieniu zranionej dumy spróbowałam raz jeszcze coś z tej super wełny zrobić - metodą prób i błędów doszłam do wniosku, że kwadraty babuni są najlepszym rozwiązaniem. Łatwo się robią, włóczka ślicznie się układa, można je potem na różne sposoby łączyć. Ja zresztą uwielbiam kwadraty babuni, więc wyjątkowo łatwo było mi się do tego przekonać.
Robiłam dokąd starczyło mi włóczki, po czym stwierdziłam, że bardzo mało mi ich koniec końców wyszło, i w ogóle za mało, aby cokolwiek dalej próbować z nimi robić.
Zniechęcona odłożyłam projekt "na później".
Po przetrawieniu klęski poprzedniej wersji stwierdziłam, że jak dodam parę kolejnych okrążeń wokół tych brązowych grubaśnych kwadratów, to może uda zrobić mi się poncho. Wybrałam dodatkowe kłębki z tych, które dostałam, to były głównie różnego typu kordonki, więc dość cienka nitka; musiałam trochę pokombinować aby zgadzała się kolorystyka i wielkość szydełka; dlatego też bardzo długo mi zeszło zanim domknęłam wszystkie okrążenia.
Parę razy zniechęcona odkładałam projekt "na później".
Po przemyśleniu sprawy uznałam, że uda mi się to poncho, zaplanowałam rozkład kwadratów dostosowując go do ich ilości.
Parę razy zniechęcona odkładałam projekt na później
Biorąc się w garść znalazłam wśród posiadanych (własnych już tym razem!) kłębków odpowiedni kolor do zszycia całości - wybór padł na ciemnobrązowy, po wielu naciskach z różnych stron, abym nie dodawała nic zbytnio odstającego chromatycznie.
Szło mi całkiem nieźle, aż w pewnym momencie przymierzałam sobie to - nieskończone jeszcze wówczas - poncho i pomyślałam, że wygląda zupełnie inaczej niż sobie to wyobraziłam.
Zniechęcona odłożyłam projekt "na bardzo później".
Gdy zdecydowałam się jednak zakończyć ten projekt to szło mi tak powoli, że przez parę tygodni zrobiłam zaledwie parę okrążeń wokół rękawów.
Na szczęście był to projekt, który chciałam pokazać moim koleżankom od szydełka ze wspomnianego już wcześniej stowarzyszenia, a spotkanie z nimi jest już wkrótce, więc w niedzielę usiadłam i takim rzutem na taśmę skończyłam całość👍💪

Z najszczerszymi wyrazami uznania dla tych, którzy dotarli do tego punktu mojej opowieści pokazuję efekt końcowy moich wysiłków:
mi naprawdę się podoba, na ludziu wygląda super fajnie!😃❤️

(nie wahajcie się wyrazić waszej opinii, na pewno nie będzie to nic gorszego od tego, co ja sama zdążyłam już sobie w międzyczasie powiedzieć:)