Zrobilam pare serwetek na widelkach, z jakiegos kordonka, ktory znalazlam w szafie, a ktorego kolor doprowadzil mnie do szalu podczas prob fotografowania (mam nauczke, moglam wczesniej pomyslec:), i dlatego sa dwie proby chromatyczne podkladu:) Chcialam glownie sprawdzic jak wyglada brzeg takiej serweteczki obrobiony dodatkowym rzadkiem polslupkow. Coz, moim zdaniem roznica jest olbrzymia, na korzysc polslupkow oczywiscie, wiec wiem juz, ze chociaz dlubania przy tym jest mnostwo to jednak warto, brzeg jest sztywniejszy, ladniejszy, bardziej wykonczony.
Przy okazji pobawilam sie z ulozeniem petelek - w jednej serwetce nabieralam je od tylu, i wychodza wtedy skrecone, a w drugiej wbijalam szydelko od przodu, i petelka jest wtedy prosta. Podobaja mi sie obydwie wersje:)
Nie udalo mi sie natomiast znalezc sposobu na ladne, tj. niewidoczne zakonczenie, i rzeczywiscie na kazdym zdjeciu widac, gdzie laczylam poczatek paska z koncem... Musze nad tym popracowac.
Kazda serweteczka/podkladka zrobiona jest z 70 petelek - na kazdej stronie, czyli 140 razem. Roznicy w ulozeniu petelek w srodku w ogole nie widac.
Na blogu zbieram, ogarniam i pokazuję wszystko to, co robię lub już zrobiłam (a niekiedy tylko robiłam:) Wszystko na szydełku, bo kocham szydełko. Kiedyś było tu dużo kocyków, teraz jest slow fashion i moda curvy.
piątek, 25 lipca 2014
piątek, 6 czerwca 2014
Bylo minelo
Jako, ze jasne jest juz teraz, ze chleba z tego nie bedzie pokazuje ostatnie rozne moje niby-serwetkowe produkcje, zegnajac je bez najmniejszego zalu czy nostalgii, zupelnie bowiem nie umiem sie do nich robotkowo przekonac. Mecze sie szybko, choc przeciez niby lubie pracowac z elementami. Ale to wlasnie dzieki nim wpadlam na nowy pomysl, nad ktorym teraz pracuje, oby z niego cos konkretnego wyniklo!:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)














