Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szal. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 listopada 2017

Czerwony błyszczący szal teściowej

Ja się uparłam, że zrobię obrus na mój olbrzymi stół, no i szydełkuję już od ponad dwóch miesięcy. Gorąco sama sobie kibicuję, bo przedsięwzięcie jest naprawdę ambitne :)
Moja teściowa natomiast prze do przodu i produkuje prezenty na święta. Oto kolejny szal, bardzo ładny jej wyszedł, delikatny, ciepły i błyszczący.




czwartek, 28 września 2017

Mięciuchny szal teściowej

Dzięki mojej teściowej mogę pokazać coś nowego. W dodatku zrobionego na widełkach. Ona umie kupić naprawdę piękną włóczkę w bardzo dobrej cenie, więc jej produkcje są często cudownie miękkie.







sobota, 28 maja 2016

Tymczasem u teściowej

Moja teściowa także zawzięcie szydełkuje i mogę dzięki niej pokazać przepiękne widełki. Szkoda, że nie moje :)
Szal jest bardzo delikatny, długi, dość szeroki, zostanie sprezentowany już niedługo.
Technika klasyczna - długie paski  (po 900 pętelek z każdej strony) zamknięte w owal, obrobione zbierając po 5 pętelek razem (ulubione rozwiązanie mojej teściowej) i połączone łańcuszkiem.










poniedziałek, 26 stycznia 2015

Widelkowy szal

W zeszlym roku moja tesciowa podarowala pewnej znajomej taki oto szal. Jest to jeden bardzo-ale-to-bardzo dlugi pasek, najpierw skladany wezykiem w rownolegle pasy, a potem obtaczajacy tak stworzony srodek jedna szerokoscia. Nie wiem jak dlugo jej sie zeszlo z wyszydelkowaniem tego olbrzyma, ani z wykonczeniem go w zgrabna calosc, ale jest to na pewno projekt przekraczajacy granice mojej cierpliwosci, wytrzymalosci i entuzjazmu:) A takze chyba mozliwosci finansowych, bo chcac zrobic taki szal z dobrej wloczki trzeba by sporo zainwestowac w motki. Tesciowa wykorzystala to, co miala w (przepastnych) szafach, choc moim zdaniem ani kolor ani sam gatunek welenki nie zasluguja na tak szlachetna oprawe. Zdjecia robione w pospiechu, i to telefonem w dodatku, ale nie mialam innego sprzetu, a szal wlasnie "wybywal", ale oddaja dobrze i kolor i schemat i rozmiar (lozko malzenskie).










środa, 31 lipca 2013

Szal bardzo elegancki

Tesciowa nie traci czasu, tak jak ja, tylko uczciwie widelkuje. Ten szal to miesiac jej pracy, bardzo delikatny, i dlugi, i bardzo lekki. Piekny i wymagajacy, to widelki w wersji eleganckiej:)








piątek, 6 stycznia 2012

Szala szarego antenat

Szary szal z poprzedniego posta to inna wersja szala z lat zamierzchlych.Cala szczesliwam byla gdy udalo sie go na moment odzyskac i obfotografowac:) Ten pierwszy byl zielono-turkusowy,robiony w owale (z zamykanych w krag paskow), inaczej laczony i inaczej obrabiany.Czyli tak jakby zupelnie inny:) Dlugi 85 x 170 cm,ale bardzo rozciagliwy jak na widelki,wiec rozmiary podaje usrednione.Wazy 70gr.Oto on:







wtorek, 3 stycznia 2012

Znienacka... widełki

Znienacka moja teściowa wróciła do szydełka i widełek, więc cieszę się, że pierwszy post w Nowym Roku będzie właśnie z tym prześlicznym szalem przez nią wykonanym. Waży niecałe 100g i mierzy 58x200cm. Zdjęcia robiłam szybciorem w różnych desperackich miejscach i pozycjach, ale chyba dobrze wszystko widac. Paski łączone są w fale jaśniejszym szarym.







piątek, 22 lipca 2011

Zieleń i pomarańcz

Wspanialy szal,kolory,ktore mnie zachwycily,zmudna praca i dlubanina taka przy wykonczeniu paskow,ze hej,ale i efekt przyzwoity.Jedyny minus to waga,jako,ze przesadzilam z entuzjazmem i powstalo cos,co moze do ziemi przygniesc co drobniejsze kobitki:) Tego dobrze nie widac,ale szal jest podwojny - na zdjeciach widzimy tylko jego polowe,tj.te cztery paski,pod spodem sa kolejne cztery... Ale robiony jak w ciazy bylam,to i czasu bylo wiecej:) Stad tez chyba te fredzelki,do dzisiaj pamietam ich i ciecie i wplatanie.
Wykonczenie paskow to najpierw zebranie pojedynczych oczek zielona wloczka,tak aby byly skrecone,jeden polslupek w oczko plus jedno oczko lancuszka,potem rzad podwojnych pomaranczowych slupkow,trafiajac i w oczko i w lancuszek,potem zebranie ich polslupkami (ktore troche wystaja,ale calkiem milo).
Jeszcze nigdy nie noszony,czeka na swoj moment....





piątek, 6 maja 2011

Szal z Norwegii

Zupelnie znienacka ujrzalam pare dni temu na ramionach pewnej mlodziutkiej dziewczyny taki oto szal,nie oparlam sie pokusie i zapytalam czy pozwolilaby mi zrobic mu pare zdjec.Widzialam,ze taka troche byla jakby zaskoczona,ale pozwolila,zaczerwienila sie(w tej kolejnosci) i wyrazila nawet zgode na umieszczenie tych zdjec na moim blogu.Za co najserdeczniej dziekuje! Mam nadzieje,ze kiedys tu zajrzy i sie ucieszy widzac tu swoj szal:) Ja to prawde mowiac najchetniej obfotografowalabym i ja cala w tym szalu,bo bardzo ladnie sie jej sie to wszystko razem komponowalo,naprawde bardzo wdziecznie to wygladalo,i zrobilabym tez dlugi i szczegolowy wywiad z tysiacem pytan,kto ten szal zrobil,kiedy,jak,gdzie,itd.itp.,ale to juz wydawalo mi sie przesada,nie chcialam jej do konca przestraszyc i zniechecic:)
Wazne,ze dzieki niezwyklej uprzejmosci owego dziewczecia moge wam pokazac widelkowy szal prosto z Norwegii!:) Piekna wloczka,proste i niezwykle efektowne wykonanie,nic dodac nic ujac,widelki w najlepszym wydaniu.Zdjecia robione na szybko,telefonem,bez wiekszego pomyslunku niestety,ale chyba widac,ze to wspanialy szal....
To bedzie moja kolejna robotka - jego wierna kopia:)
With many special thanks to one of my tourists,a young girl with a school class from Norway,visiting Rome,and being so nice to let mi take some pictures of this beautiful scarf! GRAZIE!