czwartek, 28 września 2017

Mięciuchny szal teściowej

Dzięki mojej teściowej mogę pokazać coś nowego. W dodatku zrobionego na widełkach. Ona umie kupić naprawdę piękną włóczkę w bardzo dobrej cenie, więc jej produkcje są często cudownie miękkie.







poniedziałek, 25 września 2017

Mitenki

Plan był taki, że zrobię sobie takich rękawiczuszek setki, a nawet tysiące :) Że będą różnych kolorów, faktur, ze wzorkami, z ozdóbkami, niektóre ciepłe a niektóre delikatne i eleganckie, itd. itp. Ale wiadomo, że planowanie to strata czasu, więc wyszło tak, że zrobiłam ich tylko trzy pary, z czego ta pierwsza nie za ładnie mi wyszła, więc jej nie noszę, ta druga przypomina mi gips, więc też jej nie noszę, a ta trzecia nigdy nie doczekała się drugiej sztuki, więc także tej nie noszę. No comment :)
Zbliża się powoli deszcz, jesień, zima i zimno, więc może w tym roku uda mi się zrealizować pierwotny plan. Byłoby super :)









poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Gazetka

Szydełkuję coraz mniej, a na widełkach to już prawie w ogóle nic nie robię, i przekłada się to na potężne frustracje. Ale plany, projekty i pomysły wciąż są, wciąż kwitną i pączkują, więc jeszcze nie wszystko stracone :) W poszukiwaniu inspiracji kupuję kolejne gazetki z widełkami. Oto parę propozycji z dzisiaj zakupionego numeru "Forcella", Millepunti di più N. 38.




  1. Projekt stworzyła Claudia Marocchi



Projekt pochodzi z zasobów gazety Il filo di Arianna
www.ilfilodiariannaonline.com



Projekt stworzyła Claudia Marocchi 



Projekt należy do Fantasiando 

(FB: La bottega di Fantasiando)


Projekt należy do Fantasiando 
(FB: La bottega di Fantasiando)



niedziela, 18 grudnia 2016

Skręcona kostka - kocyk drugi

Drugi kocyk "od kostki" to produkcja, którą zaplanowałam sobie już dawno temu jako wszechstronnie rozumianą odskocznię od moich ostatnich pomysłów, wszystkich bardzo skomplikowanych, wymagających i wykańczających. Chciałam zrobić coś  niedużego, w jednym (bez nitek do chowania!), łagodnym, pastelowym kolorze i jednoczśnie o prostym, ale efektownym wzorku, który już znam i nad nim panuję. I oto właśnie poniższy kocyk!








czwartek, 15 grudnia 2016

Skręcona kostka - kocyk pierwszy

Ostatni tydzień pokazał mi, że nie ma to jak skręcona kostka i unieruchomienie ogólne z tym związane aby ruszyć z pracami szydełkowymi :) Kostka powoli już do siebie dochodzi, a ja pokazuję powstałe "dzięki" niej kocyki :)
Poniższy kocyk to moja pierwsza przygoda ze wzorkiem African Flower. Bardzo mi się spodobał, od dawna chciałam go wypróbować i coś z niego zrobić, choć prawdę mówiąc nie wiem dlaczego wybrałam do tego aż tak wiosenne kolory. Robiło mi się go bardzo przyjemnie, choć ilość końców do chowania może być trochę zniechęcająca. Jakoś sobie poradziłam, no ale to głównie dlatego kocyk nie jest specjalnie duży :) Bardzo długo myślałam nad jego wykończeniem, kombinowałam z wieloma pomysłami, dodawałam, łatałam, poszerzałam, ale koniec końców poddałam się i zdecydowałam się na bardzo proste zakończenie - rządek półsłupków i rządek raczkiem. Takie właśnie brzegi podobają mi się najbardziej, co ja na to poradzę. Zwłaszcza, gdy sama struktura kocyka jest skomplikowana i łączona i wiele w niej kolorów. Mam nadzieję, że podoba się nie tylko mi :)
Włóczka to głównie akryl, ciemnozielony kolor to coś innego, ale wykorzystałam resztki, więc dokładnie nie wiem :) Biały kolor to akryl z domieszką. Wszystko robiłam szydełkiem nr 4,5.