poniedziałek, 6 czerwca 2016

Inni też tworzą.

U mnie piękny projekt powoli nabiera konkretnych kształtów i mam nadzieję już wkrótce go tu dumnie zaprezentować, ale na razie chciałam pokazać co proponuje pewien bardzo ciekawy dwumiesięcznik wydawany we Włoszech - "La Forcella", czyli właśnie widełki. Poprzednie wydania były chyba ciekawsze, i może byłoby dobrze je także kiedyś pokazać. Na razie najciekawsze (według mnie...) kreacje "Gli speciali di Millepunti" N.19. Oby i wam posłużyły za inspirację!









sobota, 28 maja 2016

Tymczasem u teściowej

Moja teściowa także zawzięcie szydełkuje i mogę dzięki niej pokazać przepiękne widełki. Szkoda, że nie moje :)
Szal jest bardzo delikatny, długi, dość szeroki, zostanie sprezentowany już niedługo.
Technika klasyczna - długie paski  (po 900 pętelek z każdej strony) zamknięte w owal, obrobione zbierając po 5 pętelek razem (ulubione rozwiązanie mojej teściowej) i połączone łańcuszkiem.










Kocyk z trójkątów

Schemat trójkątów spodobał mi się od pierwszego spojrzenia, najpierw miała to być bluzeczka, jak sugerował oryginał, no ale koniec końców powstał kocyk. Włóczka zakupiona dawno dawno temu, gdy miałam fazę na cieniowanie (która wciąż jeszcze od czasu do czasu daje o sobie znać), i jest to zwyczajny akryl, dość gruby. Bardzo włóczkożerny schemat, albo po prostu za mało kłębków miałam, albo za duży kocyk chciałam, w każdym bądź razie wykończenie jest białe. Zastanawiałam się czy nie dodać jeszcze jednego rządku białych trójkątów, ale stwierdziłam, że i tak kształt wyszedł mi bardzo nietypowy, więc nie chciałam przesadzać. Po upraniu zresztą kocyk stał się większy. I nabrał także miękkości. Łączenie trójkątów trochę się podnosi i wystaje ponad kocyk, ale to dodaje mu tylko uroku, czyniąc go jakby trójwymiarowym :)
Naprawdę udana produkcja!
Moim zdaniem oczywiście :)












poniedziałek, 1 lutego 2016

Kocyk widełkowy podwójnie składany

Kocyk zaczęty już bardzo dawno temu, ale skończony dopiero teraz; nie umiałam się zdecydować jak wykończyć mu brzegi. Koniec końców uznałam, że coś prostego będzie najodpowiedniejsze, więc jest po prostu rządek półsłupków i oczek łańcuszka, tak aby nie obciążać za bardzo tych brzegów (kocyk jest leciutki), na tym jeszcze jeden taki sam rządek, i rządek raczkiem, aby całość ładnie zamknąć.
Sam kocyk zrobiony jest z długich pasków zrobionych na widełkach (po 300 pętelek) i złożonych na pół, tak aby im nadać trochę objętości i zebranych pętelka po pętelce. A w zasadzie 2x2 pętelki, gdyż łączyłam dwie pętelki jednego koloru  (góra i dół) z dwoma drugiego koloru; tak bezpośrednio, bez dodatkowego angażowania włóczki. Każdy kolor jest złożony z dwóch pasków ułożonych obok siebie, a to dlatego, że pojedynczo wydawało mi się za pstrokato. Kocyk nie jest duży, mierzy 120x90.








niedziela, 24 stycznia 2016

Zakładki

Pierwsze książki zostały już pewnie przeczytane przy użyciu otrzymanych ode mnie zakładek, więc mogę je w końcu pokazać. Oby jak najdłużej i najpiękniej służyły obdarowanym :)