poniedziałek, 1 lutego 2016

Kocyk widełkowy podwójnie składany

Kocyk zaczęty już bardzo dawno temu, ale skończony dopiero teraz; nie umiałam się zdecydować jak wykończyć mu brzegi. Koniec końców uznałam, że coś prostego będzie najodpowiedniejsze, więc jest po prostu rządek półsłupków i oczek łańcuszka, tak aby nie obciążać za bardzo tych brzegów (kocyk jest leciutki), na tym jeszcze jeden taki sam rządek, i rządek raczkiem, aby całość ładnie zamknąć.
Sam kocyk zrobiony jest z długich pasków zrobionych na widełkach (po 300 pętelek) i złożonych na pół, tak aby im nadać trochę objętości i zebranych pętelka po pętelce. A w zasadzie 2x2 pętelki, gdyż łączyłam dwie pętelki jednego koloru  (góra i dół) z dwoma drugiego koloru; tak bezpośrednio, bez dodatkowego angażowania włóczki. Każdy kolor jest złożony z dwóch pasków ułożonych obok siebie, a to dlatego, że pojedynczo wydawało mi się za pstrokato. Kocyk nie jest duży, mierzy 120x90.








niedziela, 24 stycznia 2016

Zakładki

Pierwsze książki zostały już pewnie przeczytane przy użyciu otrzymanych ode mnie zakładek, więc mogę je w końcu pokazać. Oby jak najdłużej i najpiękniej służyły obdarowanym :)







sobota, 7 listopada 2015

Zaproszenia na urodziny

Na polu szydełkowym rzeczy dzieją się bardzo niemrawo. Nie tracę jednak nadziei, wierzę, że uda mi się już wkrótce konkretnie zorganizować i coś sensownego pokazać. Bo pomysłów i dobrych chęci mi przecież nie brakuje, a to ważne.
Natomiast chętnie pokazuję zaproszenia zrobione na siódme urodziny mojego synka. Dzieciom baaaardzo się podobały, a nawet mamy gratulowały mi entuzjazmu i zaangażowania i zdolności, i muszę przyznać, że reakcje obu grup wiekowych bardzo mile mnie zaskoczyły i podbudowały.
Czujne i wprawne oko z łatwością znajdzie wprawdzie wiele niedoskonałości i detali, które mogłyby być bardziej dopracowane, ale miałam bardzo mało czasu na wykonanie tych zaproszeń i dostarczenie ich dzieciom, więc już z góry założyłam, że trzeba będzie mocno przymknąć oko :) A oczy tych Minionków to wycinałam stojąc w korku w drodze z pracy do domu :) Stefan wypisał imiona na niebieskich brzuszkach i tyle było jego wkładu :) Ale ostatecznie ładne mi /nam wyszły, cieszę się, że się udało doprowadzić projekt do szczęśliwego końca :)






środa, 15 lipca 2015

Bomboniere - produkcja

Pare sztuk takich mini-prezencikow juz zrobilam, tak glownie dla wprawy, i troche dlatego, aby sie przekonac czy umiem powielac wypracowany schemat w wielu identycznych egzemplarzach. Umiem:) Pierwsze produkcje sa proste i niesmiale, gdybym miala do tego wracac powinnam chyba cos bardziej efektownego wymyslic. Do tego brakowaloby mi jeszcze recznie robionego sznureczka, ktory zastapilby wstazeczke oraz malego bileciku przeznaczonego na imie, date i okazje. No i byloby dobrze popracowac nad dodaniem kwiatkow, ja za nimi specjalnie nie przepadam, a akurat na bombonierach zazwyczaj sa. Na razie jednak juz chyba dam sobie spokoj:) Ponizej trzy przygotowane typy, z czego dwoch ostatnich mam narobionych okolo 20.












środa, 10 czerwca 2015

Bomboniere - proby

Powinnam popracowac nad strona graficzna zdjec, brakuje mi sprzetu, albo umiejetnosci (albo obu) aby te wyszydelkowane przeze mnie bomboniere pokazac w choc troche lepszym swietle. Gdy ulepsze bomboniery to znajde i czas i motywacje aby poprawic i fotografie:)
Zdjecia robilam na czarnym etui od tabletu, co wydawalo mi sie swietnym pomyslem, bo przeciez i kolor dobry, bo czarny, a wiec kontrastowy i szczegoly lepiej widac, no i od razu rozmiar mozna wycyrklowac. Ale teraz wcale nie jestem tego zdania, jakos smutnie to wyglada. Mam nauczke aby nastepnym razem wymyslic cos sensowniejszego:)
Oto pare prob i pomyslow: