Na blogu zbieram, ogarniam i pokazuję wszystko to, co robię lub już zrobiłam (a niekiedy tylko robiłam:) Wszystko na szydełku, bo kocham szydełko. Kiedyś było tu dużo kocyków, teraz jest slow fashion i moda curvy.
poniedziałek, 27 kwietnia 2020
Żółty kocyk teściowej
Moja teściowa dalej szydełkuje niestrudzenie. Dwie ostatnie produkcje to mały żółty kocyk i maluteńkie ubranko.
poniedziałek, 20 kwietnia 2020
Cudowny różowy kocyk (a nawet dużo więcej!)
A co jeśli przyszły lub dopiero-co tata a prawdziwy nerd z zacięciem kinomatograficznym, z dużym poczuciem humoru i zdrową autoironią zechce podarować córce coś specjalnego ?
O tym właśnie będzie dzisiejsza produkcja:)
Z założenia kocyk miał być mały, wyszło mi 70x85cm, wykorzystałam wełnę z posiadanych zapasów, i jest to bardzo dobra włóczka, sztuczna, ale bardzo ciepła i delikatna. I gruba, dlatego wybrałam szydelko nr 6, tak aby poszczególne części nie były sztywne. I nie są :) Powtórzyłam schemat z łączonych elementów, 19x22, a kolory są takie, jakie akurat miałam - chciałam, aby kocyk był łagodny w odbiorze (na wypadek, gdyby miała to być jedyna jego zaleta:). Całość jest elastyczna, przyjemna w dotyku i taka super "grubaśna". Bardzo lubię i sam schemat i ostateczny efekt takiego szydełkowania.
Pomysł na taki kocyk przyszedł mi do głowy już parę miesięcy temu, w styczniu/lutym, ale nie byłam wcale pewna czy w ogóle będę go realizować. Zwłaszcza, że były głosy, które szczerze odradzały mi jakąkolwiek nad nim pracę ;) Ale według mnie był i jest po prostu genialny, więc i tak go zrealizowałam.
Kocyk powstał dość szybko prawdę mówiąc, zrobiłam go w dwa tygodnie bodajże, bo dobrze mi się nad nim pracowało (jak układałam poszczególne fioletowe elementy to nie mogłam się powstrzymać od chichotu...:), no i także dlatego, że z założenia miał być niewielki - zdaję sobie sprawę z faktu, że takiego kocyka nie mogę nikomu ot tak, sama z siebie, podarować. To musi być świadoma decyzja i przytomny wybór opisanego w tytule ewentualnego taty :)
Gorąco wierzę, że ten kocyk wszystkim będzie się podobał tak bardzo jak mi :):):)
Kocyk w całości - uwaga, ten kocyk ma górę i dół.
Lewa strona kocyka
poniedziałek, 13 kwietnia 2020
Kocyk z ciągiem Fibonacci'ego
Matematyka i moje szydełkowanie
Tak, dobrze zgadliście - kocyk powstał zainspirowany boską proporcją, którą opisał równaniem włoski matematyk Fibonacci w 1202 roku.
Cytując za Wikipedią:
Ciąg Fibonacciego – ciąg liczb naturalnych określony rekurencyjnie w sposób następujący:Pierwszy wyraz jest równy 0, drugi jest równy 1, każdy następny jest sumą dwóch poprzednich.Kolejne wyrazy tego ciągu nazywane są liczbami Fibonacciego.
Ciąg Fibonacciego – ciąg liczb naturalnych określony rekurencyjnie w sposób następujący:Pierwszy wyraz jest równy 0, drugi jest równy 1, każdy następny jest sumą dwóch poprzednich.Kolejne wyrazy tego ciągu nazywane są liczbami Fibonacciego.
O tym, jak wszechobecne są te liczby można poczytać sobie więcej, bo to jest bardzo ciekawy temat. Artykułów, które mówią o złotej liczbie i boskiej proporcji w sposób jasny i fachowy jest naprawdę dużo, to tylko jeden z nich: https://www.tajemnice-swiata.pl/ciag-fibonacciego/
Dla mnie ispiracją był poniższy film:
Pasja Informatyki: https://youtu.be/wb7kPaM8cfg
Drugi kocyk z ciągiem Fibonacci'ego
Tak jak już zapowiadałam tydzień temu, dzisiaj pokazywany kocyk powstał jako lepsza wersja tego poprzedniego. W teorii miało być szybciej i przyjemniej, w praktyce okazało się skromniej - szybciej naprawdę nie było, ale za to rzeczywiście przyjemniej! Lepiej mi się szydełkowało, łagodniej łączyło, mniej męcząco chowało tryliardy nitek, a i efekt jest moim zdaniem bardziej spektakulary. Przez to, że poszczególne elementy łączone są od góry cały kocyk jest bardzo "mięsisty", taki trójwymiarowy, bardzo wysoki. Mięciutki i cieplutki :) Jest też bardzo regularny, sama struktura czyni brzegi idealnie prostymi (co bardzo mi się podoba). Ciekawie prezentuje się też lewa strona tego kocyka.
Podobna wielkość: 75x125cm.
Szydelko nr 5,5.
Akryl 100%.
Długo myślałam jakby dodać "złotą spiralę", nie chciałam robić przekątnych tak jak w poprzednim kocyku, a nic innego/sensownego nie przychodziło mi do głowy, zresztą wszystkie podjęte próby kończyły się smutnym rezultatem. Na razie pozostawiłam więc kocyk bez spirali.....
Gratuluję osobom, które odgadły samodzielnie zagadkę matematycznych kocyków i życzę wszystkim Wesołych Świąt!
Podobna wielkość: 75x125cm.
Szydelko nr 5,5.
Akryl 100%.
Długo myślałam jakby dodać "złotą spiralę", nie chciałam robić przekątnych tak jak w poprzednim kocyku, a nic innego/sensownego nie przychodziło mi do głowy, zresztą wszystkie podjęte próby kończyły się smutnym rezultatem. Na razie pozostawiłam więc kocyk bez spirali.....
![]() |
Lewa strona kocyka |
poniedziałek, 6 kwietnia 2020
Kocyk z matematyczną zagadką
Najbardziej harmonijny schemat kocyka
Dzisiajszy kocyk pokazuję ze szczególną dumą, ponieważ powstał dzięki mojej własnej pomysłowości. Zrobiłam go według pewnego bardzo istotnego wzoru, i ciekawa jestem, czy łatwo jest odgadnąć jakiego :)
Wszystkie szczegóły oczywiście zdradzę, i to obficie, ale dopiero za tydzień :)
Możecie śmiało zgadywać w komentarzach, a dla osoby, która się domyśli jako pierwsza przewidziana jest nagroda w postaci wzrokowej pochwały prezesa :)
Wzór
Kocyk zrobiony jest z ośmiu kwadratów, każdy z innej liczby kółeczek - 1, 1, 4, 9, 25, 64, 169 i 441. Kolory dobierałam z tego, co akurat miałam w zapasach, i dlatego wyszło tak, że są to różne odcienie błękitu i niebieskiego. Szkoda, bo złoty chyba najbardziej by pasował, zwłaszcza na ten dodany (pseudo)haft.Akryl 100%.
Szydelko nr 5,5.
Rozmiar 70x120cm.
Każdy element to cztery słupki i dwa oczka łańcuszka pomiędzy; przeplatałam oczka wbijając szydełko od góry. Zaczynałam je robić osobno, łącząc potem dwa brzegi z resztą kocyka. Metoda ta daje ładny efekt, bo kocyk ma regularny układ i ładne łączenia, ale jest bardzo niewygodna i czasochłonna; z czego zdałam sobie sprawę niestety zbyt późno aby zdobyć się na odwagę i zmienić technikę. I męczyłam się dzielnie do końca.... :) Wpadłam za to na inny pomysł, który miał zdecydowanie poprawić jakość szydełkowania, z zachowaniem pożądanego efektu widocznych małych elementów, i tak mi się spodobał, że od razu ruszyłam z produkcją. I to też pokażę za tydzień, a na razie powiem tylko tyle, że w teorii nie ma różnicy pomiędzy teorią a praktyką, a w praktyce jest :)
Cały kocyk widoczny z góry
Bardziej kolorowa połowa kocyka
Ta sama połówka w poziomie
Zbliżenie na środek spirali
Dobrze widoczne łączenie elementów
Spiralę zrobiłam haftem
Brzeg kocyka - półsłupki i rząd raczkiem
Lewa strona kocyka (haft jest niewidoczny)
Subskrybuj:
Posty (Atom)