Na blogu zbieram, ogarniam i pokazuję wszystko to, co robię lub już zrobiłam (a niekiedy tylko robiłam:) Wszystko na szydełku, bo kocham szydełko. Kiedyś było tu dużo kocyków, teraz jest slow fashion i moda curvy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2012. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2012. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 29 stycznia 2013
Znow krzywizna
Wszystko ostatnio wychodzi mi krzywe,albo - tez jest taka opcja - wszystko krzywe mi sie wydaje:) Fajny kocyk,widelkowy,dwa kolory grubego akrylu polaczone bialym kordonkiem,ladnie calosc wyglada,no ale jakis "kopniety",trapez normalnie. Moze po prostu zblokowac porzadnie go trzeba,nie zaszkodzi sprobowac:) Brzeg ma obrobiony slupkami przez ktore przeciagnieta jest wloczka,tak aby usztywnic calosc. Niewielka jest tego sposobu skutecznosc prawde mowiac,a i widac tego tez nie widac. Ale to dlatego jest kokardka:)
czwartek, 3 stycznia 2013
Dawno,dawno temu - kocyk
Juz jakis czas temy podarowalam malej (wowczas) dziewczynce kocyk w kwiatki. Milo mi moc go teraz pokazac,zwlaszcza z przesliczna pozujaca wlascicielka,ktora zreszta urosla w miedzyczasie :) Kocyk duzy,akrylowy,trzy kolory kwiatkow (mojego ulubionego elementu). Niech bedzie dobrym poczatkiem na Nowy Rok!
Czesto jak szydelkuje to sobie mysle i rozmyslam o tym jak slodko bedzie dziecie spalo pod moim kocykiem. I naprawde super jest zobaczyc,ze tak wlasnie jest:)
Czesto jak szydelkuje to sobie mysle i rozmyslam o tym jak slodko bedzie dziecie spalo pod moim kocykiem. I naprawde super jest zobaczyc,ze tak wlasnie jest:)
piątek, 21 grudnia 2012
Gwiazdki śnieżynki na święta
Gwiazdek zrobiłam całe mnóstwo,nawet więcej niż na zdjęciach,a na drzwiach powiesiłam zaledwie garstkę. Ba,niezbadana jest moja kreatywność i wizje wszelakie:) Za rok zorganizuję się lepiej, szybciej, efektywniej i -przede wszystkim- efektowniej:) Wesołych Świąt!
poniedziałek, 10 grudnia 2012
Zakończenia różne
Ta olbrzymia dlugasna widelkowa wstega,ktora pokazalam w ostatnim poscie,a ktora -juz niedlugo,hihi - stanie sie kocykiem,powstala glownie dlatego,ze wciaz brakuje mi pomyslu jak dobrze,ladnie,fachowo,zgrabnie i korzystnie zakonczyc pojedynczy widelkowy pasek. Najlepiej na okraglo,tj. tak aby zamykal sie w petelke i zadnego konca nie bylo:) Gdy nie da rady (tj.w wiekszosci wypadkow) kombinuje jak kon pod gore. Najczesciej obrabiam brzegowe petelki ta sama nitka,co reszte paska,bez przerywania nitki; i najczesciej jest to 5 polslupkow w kazdej z czesci zlozonej na dwa petelki,czyli 10oczek na jedna, plus dodatkowe 2-5 polslupkow na srodek paska. Nie wiem dlaczego akurat piec,zawsze sprawdzam i robie proby,i prawie zawsze piec pasuje najlepiej,nie sciaga ani sie rozjezdza. Czasami zdarza sie,ze brzeg obrabiam ta sama wloczka,z ktorej jest sam pasek, wtedy najczesciej taka obrobka jest w zasadzie wykonczeniem calej robotki. Zebralam pare zdjec zblizen takich zakonczen,wiekszosc z robotek juz kiedys pokazanych,zeby byly naprawde pogladowe musialabym jakis porzadniejszy sprzet posiadac,wiem,moze kiedys:)
sobota, 1 grudnia 2012
Gruby akryl - eksperyment
Nieustajaco zafascynowana grubym akrylem postanowilam go wyprobowac w kocyku o modelu "brzydkie kaczatko",bo wydawalo mi sie,ze to swietne rozwazanie na taka gruba wloczke. "Brzydkie kaczatko" to moja wlasna robocza nazwa na robiony jeden dlugasny pasek,bez zadnych laczen,a ktory wydluzajac sie i zwieszajac coraz to bardziej z widelek no przyznajmy nieciekawie naprawde wyglada. Potem sie go zdejmuje z widelek,ladnie laczy w zgrabna calosc i kocyk jak marzenie. Jak pomyslalam tak zrobilam. Powinnam pamietac,ze nie kazdy eksperyment musi byc udany - teraz juz wiem: nigdy wiecej dlugiego widelkowania ciezkim akrylem! Mialam na widelkach prawie kilo wloczki,kazda petelka przyprawiala mnie o bol miesni,ostatnie klebki robilam zupelnie nowa technika,przekladajac wloczke nad widelkami,ktore byly po prostu za ciezkie aby nimi obracac,zablokowane zwisajacymi poprzednimi wyrobionymi juz klebkami,ktore staralam sie podpiac kawalkami drutu,bo ciagnely sie po ziemi,a nic innego tego nie bylo w stanie utrzymac; wygladalo to przedziwnie,szydelkowo nienaturalnie i potwornie smiesznie,sadzac z chichow,ktore sobie urzadzali ze mnie moi koledzy z pracy:) Oto grubo-akrylowe brzydkie kaczatko na koniec pierwszej fazy: 3 kolory po siedem 40gramowych klebkow kazdy. Dodam,ze zdjecia robione na blacie uczciwego stolu na 8-10 osob:)
wtorek, 27 listopada 2012
Krotko (ale) na temat
Krotko,bo co tu duzo tlumaczyc - po prostu pokaze skad ta cisza na blogu. Mam siedem roznych robotek w roznym stanie zaawansowania,z czego piec na widelkach,a z tych trzy na tych samych widelkach.... Coz,nie zawsze moj entuzjazm idzie w parze z czasem do dyspozycji:) A jest zawsze ogromny:) Ulozylam robotki zaczynajac od tej,ktora ma najwieksze szanse byc skonczona az do tej,ktorej los jest ekstremalnie niepewny,tj.od gwiazdek/sniezynek do fioletowego mini-poncho (gwiazdki,niebiesko-bialy kocyk,rozowy koc,dwustronny bialo-morski kocyk,dlugi bordowy szal,czapko-szalik,fioletowe mini-poncho)
poniedziałek, 8 października 2012
Gruby akryl
Znalazlam niezwykle gruby akryl przypadkiem w pewnym sklepie,i zachwycilam sie nim bez umiaru. Ze ach jaki fajny,jaki milusi,jaki gruby,czegoz ja z niego nie zrobie. Zaczela sie w ten sposob moja przygoda z grubym akrylem,ktora wciaz trwa,a ktorej pierwszy efekt przedstawiam ponizej. Nie jest to cos,co tygryski lubia najbardziej,wydaje mi sie,ze cos jest bardzo-nie-tak-jak-trzeba. Nie do konca sama wiem,o co mi chodzi,wiec juz mam na widelkach kolejna robotke z grubego akrylu,chce sie przekonac czy osiagne lepszy wynik:) Ten pierwszy kocyk jest duzy (nawet bardzo,to dlatego na zdjeciach wyglada troche jak obrus:),cieply,przytulny,odporny,bardzo przyjemny wzrokowo:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)















































