Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2021. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2021. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 marca 2022

Ostatni zrobiony kocyk

Moje ukochane kocyki

Często jest tak, że jak już zacznę coś robić dobrze, to nie lubię przestawać tego robić - więc gdy z różnego rodzaju poncho przeszłam (dość płynnie zresztą i bezboleśnie) na różnego rodzaju kocyki to przez parę dobrych lat szydełkowałam tylko kocyki. Żaden inny projekt nie wzbudzał we mnie tak wielkich i pięknych emocji, żaden inny pomysł nie wydawał mi się równie warty realizacji. Mój post ze stycznia zeszłego roku (tutaj) pokazuje jak długo trwała ta faza, iloma i jakimi kocykami zaowocowała:)

Ale potem i ta faza minęła, zaczęłam interesować się zupełnie innymi kreacjami, i znienacka okazało się, że ostatnim zrobionym przeze mnie kocykiem jest właśnie ten tęczowy.

Tęczowy kocyk z malutkich kwadratów

Zrobiłam go w zeszłym roku wykorzystując część posiadanych już kolorów z zapasów akrylowych, resztę radośnie dokupiłam. Jak zwykle regularny układ wszystkich tych kolorów wygrał nad chaotyczną mozaiką i dlatego wyszedł mi kocyk-tęcza. 

30 kolorów po 30 małych kółeczek każdy, zrobione oddzielnie a potem zszyte razem delikatna włóczką wzdłuż prostych linii. Razem - kwadratowy kawałek tęczy 90x90cm.

Moim zdaniem prezentuje odwagę, miłość i piękno❤️



























poniedziałek, 21 marca 2022

Wakacyjna torebka nr 1

Dzisiaj jest pierwszy dzień wiosny, i rzeczywiście było piękne słoneczko, dzięki któremu radośniej wierzyć, że maj już naprawdę blisko.

Zaczęłam robić z tej okazji "wiosenne porządki" w moich produkcjach z zeszłego roku. Ta czynność jest dla mnie zawsze zarówno olbrzymią radością jak i najszczerszym cierpieniem:) Taka 100% hate-love relationship :)

Na szczęście tym razem od razu trafiłam na moje torebki zrobione właśnie w zeszłym roku i bez dalszego komplikowania sobie życia postanowiłam je pokazać i się nimi POCHWALIĆ!

Dzisiaj pokażę wam moją pierwszą taką próbę; rzeczywiście po raz pierwszy robiłam torebkę i dlatego użyłam kłębków, które miałam w zapasach. Naprawdę nie pamiętam skąd się one u mnie wzięły (obstawiam prezent od mojej hojnej i uwielbiajacej się wszystkim dzielić teściowej), ale cieszyłam się z nich najprawdziwiej, bo były/są piękne, a zdaję sobie sprawę z tego, że ja sama takich kolorów bym nie wybrała. Zachwyty nad nimi kazały mi - po raz kolejny - poddać w wątpliwość ostateczność moich chromatycznych opinii :)

Pierwsza torebka (z dwóch;) to trzy duże kwadraty babuni zszyte razem, bez podszewki, z wygodnym, szerokim paskiem, także zrobionym na szydełku. Jest dość pojemna, na zdjęciach starałam się pokazać jak bardzo:) Do kompletu dodałam "etui" na telefon oraz nosidełko na butelkę wody.

Bardzo wakacyjna produkcja☀️

Zdjęć wyszło mi jakoś bardzo dużo, ale nie umiałam zdecydować, które wśród nich miałyby być tymi "najpiękniejszymi". Zresztą pokazują one tę moją torebkę w wielu odsłonach i szczegółach, i już to jest samo w sobie pięknem❤️


Torebka zrobiona na szydełku na plaży

Wakacyjna torebka zrobiona na szydełku














Szczegół etui na telefon zrobionego na szydełku