Pierwszy kocyk z babelkami zrobilam dla Mateuszka w zeszlym roku i byl jasno-zielony,taki niebiesko-zielony.Ten zas zostal zrobiony dla Blazejka i zostal mu podarowany w styczniu tego roku.O ile pamietam bardzo sie przypominaly,w oba wplotlam nitke aby byly wytrzymalsze,oba byly podobnej wielkosci i mialy identyczne wykonczenie.Ten pierwszy byl z delikatniejszej (chyba) wloczki,bo wydaje mi sie,ze robilam go szydelkiem numer 3,a ten ponizej to juz bylo 4,5.Wzor wzielam z "Najpiekniejszych kocykow" i jak na razie jest to jedyna moja praca zrealizowana calkowicie podlug podanego schematu:)
Kolor najblizszy prawdziwemu to ten z pierwszego i ostatniego zdjecia.Robilam je tak na szybko tuz przed wyjsciem do Blazejka,w domu u rodzicow na kanapie,zaslonki wszechobecne,stad tez chyba te rozowe przeklamania w zblizeniach.
Na blogu zbieram, ogarniam i pokazuję wszystko to, co robię lub już zrobiłam (a niekiedy tylko robiłam:) Wszystko na szydełku, bo kocham szydełko. Kiedyś było tu dużo kocyków, teraz jest slow fashion i moda curvy.
piątek, 4 marca 2011
czwartek, 3 marca 2011
Pierwszy kocyk z kwiatkami
Kiedy zaczelam robic ten kocyk to nikt juz chyba nie pamieta,nawet najstarsi gorale.Ryzykujac chyba sporo uznam,ze najblizsza prawdy powinna byc data 2005 czy 2006 rok.Pamietam natomiast,ze bylo wowczas lato:) Mial to byc prezent dla mojej przyjaciolki Agnieszki,a raczej dla jej synka,z ktorym byla w ciazy.A wiec to powinnien byc 2006,a nawet moze 2007:)
Schemat wziety z jednego z czasopism,wowczas wielka dla mnie nowosc,ze tak mi sie udalo przesledzic i ogarnac i wyprodukowac cos podobnego do tego,co na zdjeciu.Troche nie trafilam z rozmiarami,kwiatki wyszly niezwykle malutkie,co wprawdzie dalo kocykowi bardzo mila gestosc i ciepla spojnosc,ale sprawialo,ze praca szla bardzo powoli.Gdy skonczylam niebieska wloczke,dokupilam bialej,ale juz bylam zmeczona tym dlubaniem,i koniec koncow zostawilam tak jak bylo,czyli niedokonczone.I taki stan jest do dzisiaj.Nie wiem kiedy i czy kiedykolwiek to sie zmieni:) Choc oczywiscie wielka bylaby szkoda,bo kocyk zapowiada(l) sie naprawde milutki.Wloczka zreszta doskonala.
Identyczny schemat wykorzystalam potem jeszcze pare razy,w roznych kolorach,wloczkach i wielkosciach.Bardzo go lubie i bardzo mi sie podoba.
Schemat wziety z jednego z czasopism,wowczas wielka dla mnie nowosc,ze tak mi sie udalo przesledzic i ogarnac i wyprodukowac cos podobnego do tego,co na zdjeciu.Troche nie trafilam z rozmiarami,kwiatki wyszly niezwykle malutkie,co wprawdzie dalo kocykowi bardzo mila gestosc i ciepla spojnosc,ale sprawialo,ze praca szla bardzo powoli.Gdy skonczylam niebieska wloczke,dokupilam bialej,ale juz bylam zmeczona tym dlubaniem,i koniec koncow zostawilam tak jak bylo,czyli niedokonczone.I taki stan jest do dzisiaj.Nie wiem kiedy i czy kiedykolwiek to sie zmieni:) Choc oczywiscie wielka bylaby szkoda,bo kocyk zapowiada(l) sie naprawde milutki.Wloczka zreszta doskonala.
Identyczny schemat wykorzystalam potem jeszcze pare razy,w roznych kolorach,wloczkach i wielkosciach.Bardzo go lubie i bardzo mi sie podoba.
wtorek, 1 marca 2011
Zielone kocyki dwa
Te dwa kocyki zrobilam dla synkow mojej przyjaciolki Agnieszki.Chcialam zrobic cos odmiennego od blekitow i rozow,ktorymi ostatnio szydelkowalam i juz mi sie przejadly.Polaczylam oba zielone z zoltym kordonkiem,bardzo mi sie efekt spodobal.Na zdjeciach kolory sa troche przeklamane.
Mysl byla taka,aby praca szla szybko i bezbolesnie,ale oczywiscie widelki tylko pozornie sa szybkie:) Wybrany potrojny srodek i wykonczenie wokol paska bardzo wydluzylo prace.Zaczelam jakos we wrzesniu,a skonczylam dopiero w grudniu,dobrze,ze w ogole zdazylam:)Kocyk ciemnozielony jest mniejszy,dla mlodszego chlopczyka.Sam pasek jest identyczny,i sposob zebrania petelek,rozni sie natomiast wykonczenie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












