Taka oto propozycje pracy widelkowej znalazlam w Malej Dianie "Na szydelku",w zeszycie nr 1 z 2007 roku.Naprawde wdzieczna.
Na blogu zbieram, ogarniam i pokazuję wszystko to, co robię lub już zrobiłam (a niekiedy tylko robiłam:) Wszystko na szydełku, bo kocham szydełko. Kiedyś było tu dużo kocyków, teraz jest slow fashion i moda curvy.
poniedziałek, 24 października 2011
wtorek, 18 października 2011
Duże,uczciwe poncho
Ponizsze ponczo bylo pierwsza powazniejsza produkcja tego typu.Duze i uczciwe,bo rzeczywiscie wyszlo mi obszerne,a tyle do niego uzylam wloczki (dwie nitki przerabiane razem),ze grzeje calkiem przyzwoicie. Teraz juz troche zapomniane,ale pamietam,ze robilo olbrzymie wrazenie wykonczeniem - ma zszyta czesc paskow tak,aby udawaly rekawy,i gdy gestykuluje (artystycznie i smialo) to rusza sie wraz ze mna:) Te trojkaty do wypelnienia przestrzeni pomiedzy paskami roznej dlugosci to taki byl nieco rozpaczliwy pomysl,z braku innego,ale efekt koncowy bardzo ciekawy.Kolejna rzecz,ktora jednak na ludziu powinna byc obfotografowana....
poniedziałek, 3 października 2011
Bluzeczka widełkowa
Szkoda,ze zdjecia nie oddaja dobrze uroku tej mojej kreacji,bardzo ladnie wyglada,bardzo intrygujaco.To kulminacja moich widelek w swej fazie "kordonkowej":) Mnostwo pracy,mnostwo dlubania: pasy roznej dlugosci,2 x 2 pasy na ramionach najdluzsze,latwo policzyc,ze maja po 350 petelek,te 2 pod dekolt cos ok.250,te 2 na tyl sa nieco dluzsze - 300,rekawy (2 x 4) tez sa dlugie,o ile pamietam dobrze - 350 oczek.Petelki zebrane po piec,w parach identycznych po obu stronach,zebrane najpierw bialymi polslupkami i lancuszkiem (moje doswiadczenie podpowiada mi,ze jest najczesciej tyle polslupkow w petelce ile tworzacych owa petelke nitek,w tym wypadku piec,i ta sama ilosc lancuszka,czyli piec oczek),i obrobione polslupkami,potem na to polslupki niebieskie i wykonczone raczkiem/petelkami/obrzutem wykonywanym co dwa oczka (inaczej byloby za gesto).Pasy laczylam juz zwyklym zygzakiem,rozszerzajac go na dole rekawow i na dole bluzeczki.Szkoda,ze nie pomyslalam i nie rozszerzylam tez pod pachami,ale bylam wtedy jeszcze mloda i ...,tak,duzo szczuplejsza:) Widelki nie przebaczaja i nic sie tu nie rozciaga,dlatego na razie bluzeczka wisi w szafie:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)















