Wyciągnęłam od rodziców z sekretnego pudełeczka kartki z zeszłych lat. Aż mi się łezka w oku zakręciła...:) Nie to, żeby one jakiś wysoki fachowo-techniczny poziom sobą prezentowały, ale dlatego, że wydaje mi się, że jakbym dopiero co je robiła... Ach, jak ten czas leci... :)
Na blogu zbieram, ogarniam i pokazuję wszystko to, co robię lub już zrobiłam (a niekiedy tylko robiłam:) Wszystko na szydełku, bo kocham szydełko. Kiedyś było tu dużo kocyków, teraz jest slow fashion i moda curvy.
wtorek, 24 stycznia 2012
piątek, 6 stycznia 2012
Szala szarego antenat
Szary szal z poprzedniego posta to inna wersja szala z lat zamierzchlych.Cala szczesliwam byla gdy udalo sie go na moment odzyskac i obfotografowac:) Ten pierwszy byl zielono-turkusowy,robiony w owale (z zamykanych w krag paskow), inaczej laczony i inaczej obrabiany.Czyli tak jakby zupelnie inny:) Dlugi 85 x 170 cm,ale bardzo rozciagliwy jak na widelki,wiec rozmiary podaje usrednione.Wazy 70gr.Oto on:
wtorek, 3 stycznia 2012
Znienacka... widełki
Znienacka moja teściowa wróciła do szydełka i widełek, więc cieszę się, że pierwszy post w Nowym Roku będzie właśnie z tym prześlicznym szalem przez nią wykonanym. Waży niecałe 100g i mierzy 58x200cm. Zdjęcia robiłam szybciorem w różnych desperackich miejscach i pozycjach, ale chyba dobrze wszystko widac. Paski łączone są w fale jaśniejszym szarym.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























