Na drutach daaaaawno juz nic nie robilam, i taka mnie nostalgia ogarnela, ze postanowilam na chwilke doslownie do nich wrocic. Popelnilam ponizszy kocyk. Jest super mieciutki, ma mocny kolor/y, ale harmonijnie calosc wyglada, taki akurat kocyk dla maluszka do lozeczka czy wozka. No ale krzywy mi wyszedl!!! A taki fajny brzeg wymyslilam, nie wiem czy widac na zdjeciu, polslupek plus narzut z samych scislych oczek, co pieknie obrobilo brzeg i zakonczylo robotke, ale bez jej obciazania. I chyba nierowno naciagalam, bo wyglada jak pofalowany trapez ten kocyk... To fakt, ze zdjecia robilam przed blokowaniem, wiec moze jeszcze mi sie uda go wyprostowac, ale zapal do drutow przeszedl mi calkowicie:) Za modela robi ulubiony (obecnie) mis mojego synka:)
Na blogu zbieram, ogarniam i pokazuję wszystko to, co robię lub już zrobiłam (a niekiedy tylko robiłam:) Wszystko na szydełku, bo kocham szydełko. Kiedyś było tu dużo kocyków, teraz jest slow fashion i moda curvy.
niedziela, 24 sierpnia 2014
sobota, 16 sierpnia 2014
Uparta jak koza
Naprawde musi w tym cos byc, skoro uparlam sie, ze wlasnie teraz skoncze oba zalegle kocyki, i rzeczywiscie je skonczylam! W sierpniu! Kiedy temperatura powietrza dochodzila do 40 stopni w cieniu ja obrabialam szlaczkiem akrylowe tysiac-kwiatkow. Absurd, ale radosc z tego, ze jednak mi sie udalo zobaczyc ten kocyk skonczony wynagrodzila mi caly trud i pot:)
Kocyk ma rozmiar 120x80cm, 22 kwiatki szerokosci, 30 kwiatkow dlugosci. Wykonczony nieco inaczej niz poprzednie kocyki, slupkami ukladajacymi sie w wachlarze, nasladujacymi okragly wzorek kwiatkow, calkiem przekonywujaco to wyglada. Taki akurat a nie inny wzorek i uklad kolorow wynika z tego, ze najpierw wykonczylam resztki akrylu, a potem kombinowalam jak wszystkie powstale w ten sposob kwiatki polaczyc:) Ale chyba nie jest zle:)
Kocyk ma rozmiar 120x80cm, 22 kwiatki szerokosci, 30 kwiatkow dlugosci. Wykonczony nieco inaczej niz poprzednie kocyki, slupkami ukladajacymi sie w wachlarze, nasladujacymi okragly wzorek kwiatkow, calkiem przekonywujaco to wyglada. Taki akurat a nie inny wzorek i uklad kolorow wynika z tego, ze najpierw wykonczylam resztki akrylu, a potem kombinowalam jak wszystkie powstale w ten sposob kwiatki polaczyc:) Ale chyba nie jest zle:)
piątek, 25 lipca 2014
Widelkowe detale
Zrobilam pare serwetek na widelkach, z jakiegos kordonka, ktory znalazlam w szafie, a ktorego kolor doprowadzil mnie do szalu podczas prob fotografowania (mam nauczke, moglam wczesniej pomyslec:), i dlatego sa dwie proby chromatyczne podkladu:) Chcialam glownie sprawdzic jak wyglada brzeg takiej serweteczki obrobiony dodatkowym rzadkiem polslupkow. Coz, moim zdaniem roznica jest olbrzymia, na korzysc polslupkow oczywiscie, wiec wiem juz, ze chociaz dlubania przy tym jest mnostwo to jednak warto, brzeg jest sztywniejszy, ladniejszy, bardziej wykonczony.
Przy okazji pobawilam sie z ulozeniem petelek - w jednej serwetce nabieralam je od tylu, i wychodza wtedy skrecone, a w drugiej wbijalam szydelko od przodu, i petelka jest wtedy prosta. Podobaja mi sie obydwie wersje:)
Nie udalo mi sie natomiast znalezc sposobu na ladne, tj. niewidoczne zakonczenie, i rzeczywiscie na kazdym zdjeciu widac, gdzie laczylam poczatek paska z koncem... Musze nad tym popracowac.
Kazda serweteczka/podkladka zrobiona jest z 70 petelek - na kazdej stronie, czyli 140 razem. Roznicy w ulozeniu petelek w srodku w ogole nie widac.
Przy okazji pobawilam sie z ulozeniem petelek - w jednej serwetce nabieralam je od tylu, i wychodza wtedy skrecone, a w drugiej wbijalam szydelko od przodu, i petelka jest wtedy prosta. Podobaja mi sie obydwie wersje:)
Nie udalo mi sie natomiast znalezc sposobu na ladne, tj. niewidoczne zakonczenie, i rzeczywiscie na kazdym zdjeciu widac, gdzie laczylam poczatek paska z koncem... Musze nad tym popracowac.
Kazda serweteczka/podkladka zrobiona jest z 70 petelek - na kazdej stronie, czyli 140 razem. Roznicy w ulozeniu petelek w srodku w ogole nie widac.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















