poniedziałek, 9 marca 2020

Szydełkowy komplet: sukieneczka i buciki

Sukieneczka i buciki na szydełku 


Śliczny kocyk, który już tu pokazałam, to jeszcze nie koniec przygotowań mojej teściowej na przyjście na świat Sofii. Wyszydełkowała też taką oto piękną sukieneczkę i buciki. Są to dwa malutkie arcydzieła.
(bardzo ciężko było mi zrobić ładne zdjęcia tym kreacjom, zwłaszcza buciki były trudne do właściwego uchwycenia; jestem jednak pewna, że będą przeuroczo wyglądać na malutkich stopkach)

Szydełkowe ubranko dla dziewczynki - kolor różowy

Zrobiona na szydełku różowa sukienka dla malutkiej dziewczynki

Zbliżenie na szydełkową sukieneczkę zrobioną dla malutkiego dziecka

Szczegół szydełkowej dekoracji na sukience

Góra ubranka - guziczki i wiązanie przy szyi

Szczegół rękawka

Zbliżenie na falbankę przy szydełkowej sukieneczce dla malutkiej dziewczynki

Szydełkowa sukieneczka widziana od lewej strony

Szydełkowe buciki zrobione do kompletu dla malutkiej Zosi

Szydełkowe różowe buciki z identycznym motywem jak sukieneczka

Buciki na szydełku, widok z boku, dobrze widoczne zapięcie i mały guziczek

Oba różowe buciki zrobione na szydełku



poniedziałek, 2 marca 2020

Tak szydełkuje teściowa!

Szydełkowy kocyk od kochającej babci



Emocje

Dzisiaj pokazuję wam coś niewymiernego: EMOCJE :)
W tym wypadku to taki najprawdziwszy kocyk, który babcie robią dla wnucząt; tutaj akurat dla wnuczki. Zrobiła go moja teściowa dla małej dziewczynki, która urodzi się nam wkrótce w rodzinie; i prawdę mówiąc nie umiem sobie wyobrazić nic, co byłoby czystszą kwintesencją samej w ogóle idei szydełkowania dla dzieci. W nim po prostu widać i można wręcz fizycznie dotknąć ten czas spędzony na szydełkowaniu i myśleniu o maluszku, i czuć w rękach tę przepełniajacą miłość do oczekiwanego małego cudu. Ja się autentycznie wzruszyłam dotykając tego mięciuchnego kocyka, a przecież i ja sama parę kocyków w życiu zrobiłam. Nie wiem, to na pewno irracjonalne:), ale uważam, że ten jest właśnie taki "prawdziwszy":)

...i szydełko.

Z technicznego punktu widzenia kocyk jest dość prosty - włóczka to akryl, szydełko nr 5, wielkość 70x95cm, wzór bardzo trójwymiarowy, tworzy takie bąbelki, które wyglądają ślicznie i po prawej i po lewej stronie. Brzeg niewielki, okrąża kocyk wachlarzami ze słupków.

Ależ się będzie Sofia cieszyć:)


Jasnoróżowy kocyk zrobiony na szydełku dla wnuczki

Kolor kocyka to właśnie taki delikatny róż, włóczka akrylowa



Brzeg kocyka - jeden rządek wachlarzy ze słupków

Delikatne wykończenie kocyka - szczegół brzegu z jednego z rogów

Nałożenie na siebie prawej i lewej strony - porównanie wzoru


Lewa strona kocyka - wzór tworzy bąbelki, które nadają trójwymiarowości

Kocyk jest bardzo ciepły, bo bardzo pulchny, wzór tworzy duże bąbelki


Zbliżenie na kocyk z kontrastującym podkładem - dobrze widoczny wzór pracy





poniedziałek, 10 lutego 2020

Współczesna wersja klasyki

Nowe podejście do kwadratów babuni 


Sam pomysł takiego wzoru zaczerpnęłam z Internetu, tam czerpię dużo z moich inspiracji. 
Trochę go zmodyfikowałam - mój kwadrat babuni robiony jest z czterech okrążeń, i w każdym zmieniałam kierunek pracy, tak aby kwadraty wychodziły proste, bez "kładzenia" się w jedną stronę, bo tak właśnie się dzieje gdy pracuje się dookoła centralnego punktu; gdy kwadrat jest mały to można to zniekształcenie spokojnie pominąć, ale przy większych formatach całość wychodzi przechylona. Pomysł okazał się trafiony, rzeczywiście ładnie się trzymają te moje kwadraty :) Łączyłam je idąc od lewej do prawej, z góry na dół; w ostatnim przerabianym rządku, jeden do drugiego.
Nie wiem czy rozmiary tej produkcji klasyfikują ją jeszcze do nazwy "kocyk", bo jest to raczej średniej wielkości koc po prostu. 100x130cm. Ja na przykład cała się pod nim mieszczę :)
Jest bardzo delikatny, bo kwadraty babuni bardzo lekkie mi wyszły. Włóczka to akryl, więc jest też cieplutki; szydełko nr 5,5.
Na długo pozostanie mi zaś w pamięci jego tworzenie, bo choć wiele rzeczy już robiłam, wiele problemów rozwiązałam, wielu zniechęceniom stawiałam czoło, wiele prób podejmowałam, wiele pomysłów porzucałam, itd. itp, to po raz pierwszy miałam podczas szydełkowania moment nerwowego wyczerpania - a to wtedy, gdy robiłam brzeg. I to pomimo tego, że - jak łatwo zauważyć - przecież prawie w ogóle go nie ma. I to był właśnie ten problem - że go nie ma! Cóż to był za trudny moment! Siedziałam i myślałam, patrzyłam i kombinowałam. "Moment" ten trwał dobry tydzień czy nawet dwa, tak mi było ciężko. A to rządek słupków chciałam dać, a to takie same kwadraty, ale w innym kolorze, albo chociażby ciemnoczerwonym bym to ładnie obramowała… ach, mnożyłam sobie takie i inne podobnie cudowne pomysły w nieskończoność.
No ale nie, nie złamałam się; i jak postanowiłam tak zrobiłam - jako, że całość z założenia miała być współczesna, to - tak mi powiedziano - brzegu ma nie być.
No i nie ma.
Idę z duchem czasu.
Tak trzymać! :)

Ps. Ale chyba nigdy już nie skonsultuję żadnego z moich bieżących projektów z (za) młodym pokoleniem :)

Duży kocyk (albo średniej wielkości koc) zrobiony na szydełku z akrylu w szerokie przeplatane pasy

Kocyk w trzy przeplatane pasy - kolor jasno i ciemnoszary plus biały

Kwadraty babuni ułożone w taki sposób, aby tworzyły przeplatane pasy

Kwadraty babuni robione na szydelku nr 5,5 zszyte kazdy pojedynczo


Zblizenie na jeden z kwadratow babuni - widac zmiane kierunku szydelkowania (pojawia sie niewielkie wybrzuszenie)


Narzuta zrobiona na szydełku metodą kwadratów babuni - zbliżenie na pasy

Ledwie zaznaczony brzeg kocyka - jeden rządek raczkiem w kolorze jasnoszarym

Kocyk z akrylu szydelkiem nr 5,5 jest bardzo duzy - to w zasadzie idealny dla kazdego doroslego koc do podsypiania


Bardzo ciekawy uklad kwadratow babuni - przecinajace sie pasy

Trzy dobrane kolory są bardzo delikatne, koc świetnie pasuje do ozdoby wnętrza

Szczegół łączenia poszczególnych kwadratów i samego brzegu