poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Wesołych Świąt!

Wesołych Świąt Wielkiej Nocy!
Najlepsze życzenia radości, zdrowia, spokoju.

Muszę przyznać, że często nadejście świąt mnie zaskakuje, i dopiero kiedy już się świętują przychodzą mi do głowy pomysły cobym to ja mogła na nie przygotować gdybym tylko o tym pomyślała odpowiednio wcześniej. Cóż, tak mam :)
W tym roku było podobnie, dobrze, że w ogóle zdążyłam uprać, usztywnić i wysuszyć (bo zrobić to zrobiłam ją dawno, dawno temu) taką oto mini-serweteczkę, którą wykorzystałam do dekoracji koszyczka wielkanocnego, a teraz służy do minimalistycznego stroika na stoliku.
Wzór pochodzi z głębin Internetu, mam wrażenie, że kiedyś był bardzo popularny, bo widziałam go dosłownie wszędzie.
Pozostaje mi mieć nadzieję, że w przyszłym roku uda mi się zorganizować dużo lepiej :)
Jeszcze raz - Wesołych Świąt!










poniedziałek, 18 marca 2019

Porównania x3

Często jest tak, że jak już polubię jeden wzór to najchętniej powtarzałabym go w nieskończoność. Głównie dlatego, że działa to na mnie uspokajająco na wielu płaszczyznach - robię "na pamięć", nie muszę kombinować ze wzorem, przeliczam bez problemu potrzebną włóczkę, mam pewność, że efekt końcowy będzie zadowalający. Mogę też bardziej popuścić wodze fantazji, bo zmieniając drobne szczegóły otrzymać można czasami bardzo ciekawe efekty i sprawia mi frajdę o tym myśleć i rozmyślać.
W te ostatnie miesiące moim ulubieńcem był bez wątpienia schemat pełnego kwadratu babuni. Trzy kocyki jeden po drugim, a apetyt wciąż rośnie :)

Tu pierwszy kocyk - bialo-niebieski 
Tu drugi kocyk - szaro - rozowy Tu trzeci kocyk - bialo - morski


Poniżej parę wniosków i zdjęć z ich konfrontacji:
- łączenie "od góry" wygląda według mnie ładniej niż to klasyczne  (w niebieskim kocyku) i daje bardziej płaski szew. Choć przez fakt, że wychodzi na skos jest bardziej widoczne.
- koniecznie robić parzystą ilość rządków, bo inaczej bardzo źle się kocyk składa.
- brzeg z rządków fałszywym ryżem cudownie się łączy z tym schematem.
- szachownica dwóch kolorów może być trochę monotonna, ale na napisy wzór jest nieodpowiedni - pojedyncze kwadraty są za duże, napis gubiłby się w fałdach. Można ewentualnie zrobić romby albo przecinające się pasy pionowe i poziome (zwykłe pasy byłyby chyba potwornie zwykłe) w więcej niż dwa kolory.
- całość wychodzi dość sztywna, dużo bardziej niż inne kocyki, i ładnie to wygląda.
- większe kwadraty, w trzy rządki lub więcej, bardzo tracą na uroku, i wychodzi banał.
Pozdrawiam i wracam do szydełka :)










poniedziałek, 11 marca 2019

Trzeci kocyk z pełnych kwadratów

Nie ma co ukrywać, że aż tak nowe połączenie kolorów jakie zaprezentowałam w poprzednim wpisie (szaro-różowy kocyk) naprawdę kosztowało mnie sporo pracy nad samą sobą i porządnie zszargało moje biedne nerwy. Aby więc w jakiś sposób uspokoić moje wewnętrzne szydełkowe "ja" robiłam synchronicznie drugi kocyk - ten sam schemat, tyle że kolory właściwsze :) Zupełnie inny feeling :) Biało-morski kocyk jest dużo bardziej "kasiny", a więc - z definicji - piękniejszy :) Żartuję, oba są prawdziwie urokliwe, ten po prostu bardziej trafia w moje gusty. Ale teraz to naprawdę nie wiem kiedy zdobędę się na kolejne kolorystyczne eksperymenty; nieprędko chyba :)
Schemat dokładnie taki sam jak w poprzednim kocyku i ta sama metoda pracy - robiłam białe kwadraty i łączyłam je drugim kolorem. Chcąc ulepszyć proporcje dodałam dwa rządki w długości, więc tu mam 16x24, 384 części, 90x130cm; ale prawde mówiąc niespecjalnie to coś na lepsze zmieniło - kocyk jest owszem dłuższy, ale chyba aż za duży, za ciężki. Potrzeba było po 8 kłębków każdego koloru, też akryl.